X LO z rewizytą w Niemczech (Fuerstenfeldbruck koło Monachium

W niedzielę 31 marca 2019 po całonocnej podróży dotarliśmy do Fuerstenfeldbruck. Ze stacji S-Bahn odebrali nas nasi partnerzy niemieccy i zabrali do domów, abyśmy mogli się zdrzemnąć i odświeżyć przed popołudniową wizytą w kinie, gdzie filmem „Trautmann” rozpoczęliśmy program naszej rewizyty. W poniedziałek większość dnia spędziliśmy w szkole. Nasi niemieccy koledzy uczestniczyli w swoich zajęciach, podczas gdy my zapoznawaliśmy się z Viscardi -Gymnasium. Nie jest to najnowsza szkoła, lecz robi pozytywne wrażenie. Uczestniczyliśmy w kilku lekcjach, a potem zajęliśmy się naszymi projektami, które rozpoczęliśmy jeszcze w Polsce. Po obiedzie udaliśmy się pod miejscowy klasztor, gdzie podzieleni na grupy zagraliśmy w grę miejską.  We wtorek czekała nas naprawdę interesująca wycieczka do Salzburga w Austrii. To piękne miasto zwiedzaliśmy z pomocą polskiego przewodnika. Mieliśmy też trochę czasu, by samemu zajrzeć w różne zakątki i poczuć atmosferę miejsc związanych z Mozartem. W środę udaliśmy się do Monachium, gdzie również z przewodnikiem oglądaliśmy najpiękniejsze zakamarki tego cudownego miasta. Po lunchu w dzielnicy studenckiej, spotykaliśmy naszych niemieckich kolegów i razem z platformy widokowej na Olymphia Turm obejrzeliśmy Monachium z góry. To była naprawdę cudowne przeżycie. Panorama miasta robi wielkie wrażenie, aż szkoda było wracać na dół. W czwartek rano polska grupa zwiedziła NS-DOKU-ZENTRUM, gdzie mogliśmy dowiedzieć się więcej o zbrodniach nazistów i ich konsekwencjach. Popołudnie przeznaczyliśmy na dokończenie projektu i wystawianie efektów naszej pracy. Każdy starannie wykonywał swoje zadanie, aby praca była jak najschludniejsza i najlepsza merytorycznie. Po wywieszeniu plakatów i collage nauczyciele sprawdzali, czy nie powinęła nam się noga, a szczegónie język, ale na szczęście  błędów dużo nie było. Wieczorem w szkole odbył się slam poetycki. Wzięły w nim udział m.inn.dwie uczennice z Polski, prezentując wiersze T. Różewicza oraz własne. Kolejnym punktem programu była piątkowa wizyta w Allianz Arena. Weszliśmy w świat piłki na najwyższym poziomie. Mogliśmy poczuć się jak prawdziwi kibice, krzyczącna trybunach. Przez chwilę staliśmy się też prawdziwymi gwiazdami, idąc w stronę murawy z hymnem ligi mistrzów w tle. Wieczorem udaliśmy się na Volkfest. W sobotę każdy dopakowywał ostatnie rzeczy do walizki i żegnał sięz ludźmi, z którymi spędził cały tydzień, niczym z własną rodziną. Tuż przed wyjazdem spotkaliśmy się u jednego z Niemców, by ostatnie chwile wymiany spędzić w miłym towarzystwie. Zmęczeni, pełni wrażeń, zadowoleni, niektórzy z postanowieniem, że przyszłoroczna wymiana nie może się odbyć bez ich udziału, wyruszyliśmy w drogę powrotną.